Wstąpienie i nowicjat
Kiedy Bóg
woła...
Bóg woła na wiele różnych sposobów. Wiarygodnym
znakiem powołania jest to, jeśli ktoś, czując w sercu Boże
zaproszenie, powierzy się jedynie Jemu. Chodzi tu o zaproszenie, nie
o nakaz! Tak jak w przypadku małżeństwa decyzję podejmuje dwoje
przyszłych małżonków, tak też w powołaniu zakonnym potrzebna jest
wolna i wielkoduszna odpowiedź powołanego.
Gdzie Bóg
powołuje?
Wielu ludzi decyduje się pójść za Bożym głosem, być
szczególnie blisko Chrystusa. To jeszcze nie znaczy, że Bóg powołuje
ich koniecznie do kartuzji. W powołaniu kartuzjańskim trzeba też
czuć pragnienie życia poświęconego wyłącznie modlitwie i ciszy albo
odczuwać wyraźne, choć często niezrozumiałe wołanie właśnie do
zakonu kartuzów.
Decyzja
Aby wstąpić do klasztoru, co się dokonuje najczęściej
bez uprzedniej pewności, prócz tej, którą nam daje wiara, potrzeba
niemało odwagi. Jezus dopuszcza ten brak pewności, ponieważ pragnie,
abyśmy się decydowali tylko ze względu na Niego, bez kalkulowania.
Jedno jest pewne: nikt, kto z miłości do Boga uczynił ten krok,
jeszcze tego nigdy nie żałował.
Predyspozycje
Kandydat musi być oczywiście przede wszystkim
wierzącym katolikiem z uporządkowanym życiem wiary i z podstawowym
wykształceniem religijnym. Ponadto musi być fizycznie i duchowo
zdrowy, zdolny zarówno do samotnego, jak i do wspólnotowego życia
oraz przygotowany do spełniania wszystkich obowiązków, które
wynikają z jego stanu, jak też tego, co mu zlecą przełożeni. Spośród
cech, które kandydat do samotnego życia przyniesie ze sobą,
najważniejszy jest umiarkowany i trzeźwy osąd. Kandydatów poniżej
20. i powyżej 45. roku życia przyjmujemy w sytuacjach wyjątkowych.
Oprócz tego mnich w klauzurze musi mieć wystarczająco ogólne
wykształcenie, potrzebne do święceń kapłańskich, słuch do śpiewania
i jeszcze przed wstąpieniem do nowicjatu musi zdobyć wystarczającą
znajomość języka łacińskiego. Najważniejszym jednak warunkiem jest
ten, że musi kochać Boga więcej niż siebie.
Przyjęcie
Kto czuje pragnienie, żeby się bliżej zapoznać z
naszym życiem, ma możliwość przez kilka tygodni dzielić życie braci
albo ojców w celi pod przewodnictwem magistra nowicjatu. Jeśli
podejmie decyzję, aby wstąpić do klasztoru, o jego przyjęciu
decyduje magister i przeor. Kilka dni po wstąpieniu otrzymuje
czarną, postulancką pelerynę oraz piuskę, które nosi w czasie
wspólnych liturgicznych ćwiczeń. Postulat trwa przynajmniej 3
miesiące i nie dłużej niż rok. Jeśli po upływie tego czasu kandydat
wytrwa w swoim postanowieniu, prosi kapitułę o przyjęcie go "na
próbę w mnisim stroju jako pokornego sługę wszystkich". Chór mnichów
głosuje w sposób tajny nad jego przyjęciem, decyzja zaś jest w
rękach przeora. Prośba i głosowanie towarzyszą też każdemu kolejnemu
stopniowi formacji mnichów.
Nowicjat
W czasie nowicjatu, który trwa dwa lata, nowicjusz
nosi biały mnisi habit z krótszym szkaplerzem. Przy wspólnych
ćwiczeniach zakłada jeszcze na wierzch czarną pelerynę. Chociaż do
uroczystych ślubów utrzymuje prawo własności swego mienia, to nie ma
przy sobie w celi nic swojego, a to w tym celu, aby mógł chodzić za
ubogim Chrystusem. Pod koniec pierwszego roku nowicjatu bracia
muszą się zdecydować na życie konwersa
bądź donata. Nowicjusze, którzy
są kandydatami na ojców, w drugim roku rozpoczynają studia
teologiczne, które mają miejsce wewnątrz klasztoru i dostosowane są
do naszych warunków.
Śluby
Po
zakończeniu nowicjatu mnich składa na trzy lata śluby stałości,
posłuszeństwa i nawracania swego charakteru. Mnisi w klauzurze
pozostają jeszcze w tym czasie pod kierownictwem magistra nowicjatu,
bracia zaś aż do czasu ślubów wieczystych. Po trzech latach mnich
odnawia śluby na następne dwa lata, poczym – jeśli się okaże gotów –
zostaje dopuszczony do ślubów wieczystych, które go obowiązują do
śmierci. Reguły zalecają, aby mnich przed tym, zanim się
nieodwołalnie zobowiąże ślubami, "dogłębnie przemyślał, czy naprawdę
chce się powierzyć Bogu na zawsze" (30,1). Chociaż mnich
nieodwołalne i oficjalne zobowiązanie uczyni dopiero po siedmiu
latach próby i chociaż w czasie nowicjatu nowicjusz zawsze może
swobodnie odejść, mimo to już od wstąpienia obowiązują słowa Jezusa:
"Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje
się do królestwa Bożego". Kto by wstąpił jedynie z intencją, żeby
spróbować, nie doświadczyłby właściwej istoty kartuzji, która tkwi w
bezwarunkowym powierzeniu się Bogu.